grecja miejscowość asprovaltaAsprovalta to niewielka grecka miejscowość nad zatoką Orfanou przy wschodniej części półwyspu Chalkidiki. W Asprovalcie niewiele jest do zwiedzania. Wybraliśmy tę miejscowość z powodu chęci odpoczynku w ciszy, z dala od zatłoczonych plaż i od miejskiego hałasu ale też dlatego że jest to doskonała baza wypadowa do zwiedzania północnej Grecji - od Salonik do Aleksandropoli.

Centrum Asprovalty ciągnie się wzdłuż morza i usiane jest wieloma knajpkami i sklepami. Kiedy pierwszy raz wybraliśmy się na spacer byliśmy zaskoczeni pustymi uliczkami, zamkniętymi sklepami, brakiem ludzi. Dopiero potem uświadomiliśmy sobie. że jest czas sjesty, która zaczyna się gdzieś koło południa a kończy koło godziny 17. Jest to pora, w której upał staje się nie do zniesienia i większość sklepów jest zamykana, a ludzie uciekają na drzemkę do klimatyzowanych pomieszczeń. Miejscowość ożywia się wieczorem, kiedy robi się ciut chłodniej. Sklepy są wtedy otwarte nawet do północy a knajpki zapełniają się turystami. Wzdłuż morza ciągnie się też w centrum miasta ładny deptak z dużą ilością zieleni. Na końcu deptaka dochodzi się do wesołego miasteczka, który stanowi raj dla dzieci. W sobotni wieczór w małym amfiteatrze odbywają się koncerty, my mogliśmy posłuchać greckiego zespołu rockowego. Zakwaterowanie mieliśmy w Hotelu Dionysos (GPS: 40°43'34.00"N, 23°42'37.79"E), który położony był 1,5 km od centrum miasta. Jest to niewielki budynek z apartamentami, w skład których wchodzi sypialnia, łazienka i aneks kuchenny. Był prawie pusty kiedy tam przyjechaliśmy, greczynka Eleni - właścicielka hotelu spodziewała się większej ilości gości w następnym tygodniu. Eleni przygotowała dla nas mrożoną kawą frappe, rozmawiając z nami po angielsku/rosyjsku (do wyboru) wypytywała jak minęła podróż z Polski. Hotel Dionysos prowadzony jej ręką  był czysty i dostosowany dla turystów, sama Eleni chętnie i z uśmiechem opowiadała o Grecji i nauczyła nas gry w tryktraka - popularnej tutaj gry planszowej. Piaszczysta plaża położona o krok od hotelu również świeciła pustkami. Woda w Morzu Egejskim czysta (aczkolwiek nie krystaliczna) i ciepła zachęcała do wielu kąpieli. W wodzie nie zauważyliśmy jeżowców oraz innej podwodnej fauny i flory. Roztaczające się widoki na plaży urozmaicone są przez góry.

Przydatne informacje:
Cena apartamentu 4 osobowego w hotelu Dionysos za dobę - 54-80 euro. Klimatyzacja dodatkowo płatna - 5 euro za dobę,
paliwo - od 1,5 do 1,7 euro za litr,
ceny w wybranej knajpce: piwo Amstel - 2,5 euro, sałatki greckie/zielone/cesar itp. (naprawdę duże porcje) 5-6 euro, kalmary 5-8 euro, musaka 5-7 euro, suwlaki 7 euro, filety z kurczaka - 6 euro (razem z frytkami, keczupem i musztardą), lemoniada 0,25 l. - 1,5 euro, lody - 1-2 euro,
Ceny w sklepikach przy deptaku są wysokie. Zakupy najlepiej robić w supermarkecie położonym przy głównej drodze z dala od centrum.
Ceny wybranych produktów w supermarkecie:  woda mineralna 1,5 l. - 0,22-2 euro, melon - 0,79 euro za kg, brzoskwinie - 0,77-1,5 euro,
mleko  1 litr - 0,8-2euro, arbuz - 0,28-0,35 euro, mleczko do opalania - 14 euro, piwo - 0,8-2 euro, wódka - od 13 euro, wino od 3 euro, jajka - ok. 1,5 euro za 6 sztuk.
Autostrada od granicy macedońskiej do Salonik oraz dalej na wschód do Aleksandropoli jest bezpłatna.