Kopalnia Królowa Luiza wiąże swój początek z rozwojem przemysłu Górnego Śląska w XIX i XX w. W 1790 r. koło Zabrza znaleziono pokłady węgla i to sprawiło, że powstał tu pierwszy państwowy zakład wydobywczy węgla. Skansen Górniczy Królowa Luiza utworzono w 1993 r. i składa się z dwóch tras: nadziemnej wokół szybu Carnall i podziemnej - w szybie Wilhelmina. Zwiedzenie obu tras w towarzystwie przewodnika, który opowiadając w piękny sposób przybliża nam wnętrze kopalni, sposoby pracy górników od XIX w. po czasy współczesne pozwala nam uzmysłowić sobie jak trudny jest charakter tego zawodu.

Przed wejściem do kopalni zobaczyć można różne pojazdy militarne. W budynku obok znajduje się wciąż na chodzie maszyna parowa wyprodukowana w 1915 roku w Eisenhütte Prinz Rudolfh w Dülmen w Niemczech. Nośnikiem liny wyciągowej jest koło o średnicy 6 m z tarczą cierną wyłożoną drewnem i skórą ważące 25 ton. Urządzenie do 1990 roku obsługiwało szyb "Carnall" o głębokości 503 m. Maszyna, która składa się z dwóch cylindrów o średnicy 95,5 cm, opuszczała klatki wyciągowe z prędkością około 10 m/s. Obecnie maszyna uruchamiana jest dla turystów, by mogli oni zobaczyć ruch tłoków, koła i wielkich cylindrów. Przechodząc dalej wchodzimy do tak zwanej lampowni, jest to pomieszczenie, w którym, każdy górnik przed zejściem pod ziemię pobierał lampę z akumulatorem. Turyści również ubierają się tutaj w kaski i fartuchy ochronne. Schodzimy sztolnią w rejonie dawnego szybu "Wilhelmina" w podziemne chodniki kopalni, które mają łącznie 1,5km długości i do 35 m głębokości. Zwiedzający mogą tutaj przejść się wyrobiskami z początku XIX w. i współczesnymi. Podczas podziemnego spaceru przewodnik uruchamia maszyny górnicze np. kombajn urabiający pokłady węgla. Dodatkową atrakcją jest jazda górniczą kolejką "Karlik", która przewozi turystów swoimi wagonikami przez 0,5 km podziemnej trasy.

Obiekt leży na szlaku zabytków techniki.


Maszyna parowa w kopali Luiza w Zabrzu